Dochód pasywny #1 czyli po co pisać książki?

Obiecałem, że co jakiś czas będę pisał, jakie są sposoby na przychody pasywne, tak więc obietnice spełniam. Jeśli nie wiesz, o czym będzie ten post to kliknij proszę w ten link: co to jest dochód pasywny? a mam nadzieję, że wszystko Ci się rozjaśni. Oto pierwszy przykład dochodu pasywnego:

Pisanie Książkek

Książkowym przykładem dochodu pasywnego jest… napisanie książki. Wiadomo – nie każde dzieło będzie bestsellerem, nie każdy posiada umiejętności pisarskie, wymaga to czasu i zaangażowania. Pojawia się więc pytanie… Czy się to opłaca? Zastanówmy się, co nam może dać napisanie książki …

Nieprzeciętność

Pomyśl ile twoich znajomych może pochwalić się tym, że napisało jakąś książkę albo poradnik? Podejrzewam, że niewiele. Zakładając, że naskrobiesz coś ciekawego – możesz stać się kimś nieprzeciętnym w oczach bliskich. Jeśli jesteś indywidualistą i lubisz się wyróżniać w tłumie, to może to być dla Ciebie dodatkowa motywacja.

Specjalista

Czy sam nie masz tak, że gdy poznajesz nazwisko autora poradnika albo książki to traktujesz go, jako specjalistę i obdarzasz go większym szacunkiem? Szczególnie, jeśli chodzi o jakąś branżę, którą się interesujesz. Często jest tak, że ludzie nawet podświadomie traktują autorów książek lepiej niż zwykłego Kowalskiego. Wiadomo też, że uchodzenie za specjalistę w swojej branży na pewno Ci pomoże w pracy. Pomyślmy zatem teraz bardziej biznesowo… Jeśli ludzie myślą, że jesteś specjalistą to co możesz zyskać?

Klienci

Napisałeś książkę i chwalisz się tym, gdzie popadnie. Uda Ci się zostać w pewnym gronie, a najlepiej w publicznej opinii specjalistą. Urosła twoja reputacja – Twoi potencjalni, nowi klienci znacznie prościej mogą się natknąć na Twoje nazwisko, a Ci stali bardziej ufają Twojemu zdaniu, pomocy i krytyce. Jesteś programistą i napisałeś ebooka o programowaniu w języku C. Książka spełniła oczekiwania wielu czytelników. Na swojej stronie publikujesz informacje, że napisałeś taką książkę i opisujesz jej sukcesy. Podejrzewam, że nie tylko wzrośnie Twoja samoocena, ale także Twoja CENA (następny punkt)…

Pieniądze

Załóżmy, że pierwsza nasza książka jest za darmo albo półdarmo (np. darmowe fragmenty). Potem jednak możemy sprzedawać podobną, ale już ulepszoną książkę – przerobić ją i upiększyć zgodnie z zaleceniami czytelników i zacząć sprzedaż! Tak więc poświęciliśmy rok na napisanie i wydanie książki i mamy z tego pasywny zysk! A wracając do klientów… Gdy odniesiemy sukces pisarski cena za nasze usługi, czy to czysto branżowe, czy po prostu za czas poświęcony na wygłoszenie wykładu lub prezentacji albo szkolenia rośnie!

Pisanie książek ma wiele plusów, a na pewno nie wymieniłem ich tutaj wszystkich. Pozostaje pytanie czy warto poświęcić czas i czy mamy szanse zaistnieć na rynku ze swoim dziełem? Gdyby każdy się bał i nie ryzykował to niestety… nie mielibyśmy książek do czytania. Moja odpowiedź: masz pomysł… próbuj. Nie wyjdzie za pieniądze, daj to od siebie za darmo. Jest taka zasada: Dając raz zyskujesz kilka razy więcej.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Komentarze

Wczytuję...

Zapisz się do newslettera

Dodaj się do naszego newslettera i dostań :

- info o nowych filmach

- info o nowych wpisach

- treści ZAKAZANE, które nigdzie indziej nie publikuję* *robisz to na własne ryzyko

FreshMail.pl