Faza 1: rozmowy, pomysły i patent na klienta

Jak wiedzie, oficjalnie mam już swoją firmę, której… nigdzie specjalnie nie promuje i nie staram się o jej bezpośrednią reklamę, bo mi na tym nie zależy, bo… plan jest zupełnie inny… Bardzo lubię nieszablonowe pomysły i dlatego tak też tworzę swoją firmę i działam wg pewnego konceptu. Jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli to mam nadzieję, że cała ta strategia rozwoju, którą wytrwale i powoli wdrażam – zagwarantuje mi tzw. efekt kuli śnieżnej i możliwość poznania większej ilości mega ciekawych osób. Uwaga na dole informacja na temat patentu na klienta 😉

spiesz-sie-powoli-strategia-firmy-rzeszow-doradztwo-marketing

Śpiesz się powoli

Na razie działam na spokojnie, bo… oprócz faktu, że to działam według takiej strategii, a nie innej, to mam jeszcze do ukończenia studia – jestem na 5 roku i czeka mnie teraz praca magisterska. Korzystając z tego faktu, chcę wykorzystać studia w celach biznesowych (zobacz 5 biznesowych powodów, dlaczego warto studiować). Postanowiłem więc, że nie będę angażował się na 200% w swój biznes (na razie wystarczy 150% – hehe). Chcę na razie żyć sobie w 4 skromnych ścianach i rozwijać swoje pomysły w ciszy i tajemnicy… chcę powoli rozwijać moje…

MINI BIZNESY = mini startupy

O co chodzi ? Inspiruję się tutaj pewną skośnooką firmą, która została mi zaprezentowana na pewnym wykładzie – większość słuchaczy akurat to nudziło? o.O – a ja postanowiłem się temu przyjrzeć nieco bliżej. Firma ta posiada kilka swoich projektów w jednej – centralnej firmie. Można ją nazwać Firma Matka. Każdy projekt – dziecko – posiada team (grupę) specjalistów, którzy go rozwijają, polepszają, reklamują. To tak w skrócie. Mi koncepcja się mega spodobała. Wszystko sobie przemyślałem, jak to zrobić u siebie, w zgodzie ze swoimi ambicjami i… jak można się domyśleć powoli wdrażam ten system w swojej firmie.

Praca magisterska, czyli wyciśnij ze studiów, ile się da

Postanowiłem, że skoro założyłem firmę i akurat muszę w tym roku pisać pracę magisterską, to fajnie by było to jakoś wykorzystać i wspólnie ze specjalistami znaleźć ciekawy temat do opracowania, z którego mógłbym stworzyć nowy produkt lub usługę, i docelowo stworzyć, tak jak to opisałem powyżej: mini biznes lub nowy mini startup. Mam już pewną koncepcję na tematykę, którą konsultuję ze specjalistami, jak również liczę na to, że to oni tak naprawdę podpowiedzą mi jaka jest ich potrzeba i jak można im pomóc. Tak w sumie, to pewnie napiszę posta na temat studiów, bo jest kilka rzeczy, o których warto wspomnieć niektórym studenciakom, którzy są jeszcze / rozpoczynają studia i myślą o założeniu swojej firmy w bliskiej przyszłości…

W czym pomagam klientom?

Temat rzeka – działam z różnymi ludźmi z różnych branż (szczególnie rodzinne biuro patentowe), ale w skrócie: jestem z wykształcenia inżynierem mechanikiem i głównie działam w branży projektowania technicznego, natomiast z zamiłowania uwielbiam budować i tworzyć strategie rozwojowo-marketingowe. Jeśli więc masz problem lub nowy pomysł na usługę / biznes– odezwij się do mnie, a pomożemy Ci go zoptymalizować i wspólnie opracujemy od A do Z 😉


Na zakończenie:
Tajny patent na rozpoczęcie rozmowy z potencjalnym Klientem – dla chętnych

Pewnego dnia siedziałem sobie w swoim biurze… Obok mojego pomieszczenia znajduje się sala konferencyjna, gdzie (jak się można domyślić) na środku jest duży stół i krzesła – tam właśnie rozmawiam ze swoimi klientami ja, jak również tam rozmawiają ze swoimi klientami pracownicy biura patentowego (firmy rodzinnej). Często było tak, że klient biura patentowego zostawał sam w sali, ponieważ pracownicy biura patentowego musieli coś mu przygotować w pomieszczeniu obok. To była szansa, żeby zagadać… ale… no właśnie.. jak? Opracowałem sobie pewną strategię na tą okoliczność i powiem wam, że sprawdza się ona świetnie – nie tylko w takiej sytuacji. Jest to świetny ‘myk’, który wymaga minimalnego zaangażowania z Waszej strony, ale dzięki niemu możecie opowiedzieć klientowi, który widzi Was pierwszy raz i nie wie kim jesteście – o SOBIE i zaskoczyć go swoją wiedzą, a tym samym ‘niechcący’ przedstawić mu czym się zajmujecie i dać wizytówkę.

Strategię tę zdradzam swoim klientom, którym doradzam w zakresie marketingowo-biznesowym, ale postanowiłem, że tym, którzy czytają bloga i będą zainteresowani – również zdradzę tę metodykę (niestety nie napiszę jej tutaj, bo nie chcę żeby używali jej wszyscy ).

Chcesz wiedzieć jak zagadać w optymalny sposób do klienta i powiedzieć mu czym się zajmujesz?
1. Polub fanpage (jeśli jeszcze nie lubisz).
2. Udostępnij i polub ten wpis.
3. Zapytaj mnie na facebooku ;).

Pozdr.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Komentarze

Wczytuję...

Zapisz się do newslettera

Dodaj się do naszego newslettera i dostań :

- info o nowych filmach

- info o nowych wpisach

- treści ZAKAZANE, które nigdzie indziej nie publikuję* *robisz to na własne ryzyko

FreshMail.pl