Przerwa, golizna i… przerwa i… PRAKTYKA!

Czy ten blog już umarł? Ja umarłem? No nie, nie… po prostu doba ma 24h, a ja bez spania niestety nie funkcjonuję, tym bardziej, że mam dużo postanowień noworocznych (aż jedno, ale mega trudne) i dużo pracy. Postanowiłem skończyć pierdoling teoretyczny i zacząć opisywać praktykę…

A co tu tak goło i wesoło?

Zanim zacznę wywód, to muszę się wytłumaczyć z golizny, która pojawiła się na blogu. Zdecydowałem się usunąć wszystkie zdjęcia oraz zapis do newslettera. Dlaczego? Bo jestem w trakcie budowy kilku projektów internetowych i trzeba było się zapoznać z budowaniem portali od strony prawnej: „co?, jak?, gdzie?, dlaczego?” i okazało się, że jest kilka bubli, na które muszę zwrócić uwagę, a nie chcę kiedyś mieć z tego tytułu problemów.

 

A teraz konkret!

Aktualnie moja sytuacja wygląda tak, że sobie pracuję w rodzinnej firmie i studiuje dziennie na studiach magisterskich w Rzeszowie (traktuję je, jako hobby – potrzebny mi tylko papier, na inne szkolenia, które chciałbym kiedyś zrealizować). Poza pracą i szkołą głównie poświęcam się dwóm projektom… Po kolei…

 

Blog i plany z 2015

Po pierwsze zrezygnowałem z sekcji PIMP i podstrony ‘moje plany’ (wolę opisywać wszystko w postach bieżących). Dodatkowo po głębokich przemyśleniach uznałem, że 20k wkładu własnego TYLKO na maszynę niekoniecznie jest mi potrzebne na starcie, a oprócz tego jej wykonanie zajmie za dużo czasu. Dlatego realizację projektu maszyny przełożę na przyszłość (zarchiwizowany projekt z komputera i z zapasowych dysków nie zniknie ^^ ).

 

Projekt 1 – platforma dla firmy rodzinnej

Projekt priorytetowy to w zasadzie pomoc w firmie rodzinnej (marketing, nowe usługi, automatyzacja wielu procesów itd.), w której widzę duży potencjał i dużo pomysłów do realizacji. Udało mi się znaleźć pewną potrzebę wśród starych i nowych klientów (nawiasem mówiąc sam mam taka potrzebę =D ) i dlatego zacząłem pracę nad pewną internetową platformą i mam nadzieję, że kwiecień/maj pomysł ten już ruszy. Inwestycja oprócz czasu kosztuje mnie 100zł za rok. Cel platformy to po pierwsze indirect marketing skierowany na usługi naszej działalności oraz uzyskanie przychodu pasywnego bezpośrednio od klientów platformy. Mając jednego, dobrego klienta osiągnę już zwrot z inwestycji ponad 100%, a jeśli skorzysta z usług naszej firmy portal będzie sobie mógł istnieć kilka lat. Dla mnie dobry DEAL! Czy zadziała? Może tak, może nie… !!!Nie spróbuję to się nie dowiem!!!

 

Projekt 2 – własna firma

Po zakończeniu prac nad projektem 1 zacznę, a w zasadzie będę kontynuował rozwój swojego najważniejszego celu tj. otworzenie własnej działalności. Tak jak mówiłem wcześniej – własny wkład, jaki będę potrzebował to minimum 5k (czyli komputer + biurko), ale wiem, że będę musiał dołożyć trochę więcej na pewne podstawowe sprzęty i prawdopodobnie całkowity koszt wyniesie mnie do 15-20k (już ze współczynnikami bezpieczeństwa  =D ). Dzięki temu będę mógł udzielać znacznie więcej usług niż gdybym miał wydać te pieniądze tylko na samą maszynę.

 

Kiedy wpis, co dalej z blogiem?

W kolejnych wpisach prawdopodobnie opiszę rozwój pierwszego projektu, czyli platformy tj. czy pomysł wypalił, czy nie, jak działam marketingowo (co działa, a co nie) oraz po drugie: jak zakładam swoją firmę od strony PRAKTYCZNEJ.  Blog to (na razie) hobby i w związku z tym nie poświęcam mu aż tak dużej uwagi i nie reklamuję go tak, jakbym mógł. W każdym razie, jak blog wam się podoba, a myślicie o zakładaniu firmy i różnych ‘trickach’ w biznesie to polubcie sobie fanpage na facebooku, żebyście dostali info na tablicy, jak pojawi się nowy post (spokojnie nie spamuje pierdołami!!!).


 

Podsumowując!

Ja żyję, blog ożyje, a każdy dzień to dla mnie krok bliżej do wymarzonego miliona (oby hehehe).

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Komentarze

Wczytuję...

Zapisz się do newslettera

Dodaj się do naszego newslettera i dostań :

- info o nowych filmach

- info o nowych wpisach

- treści ZAKAZANE, które nigdzie indziej nie publikuję* *robisz to na własne ryzyko

FreshMail.pl