Spinamy poślady… czyli firma ruszyła!

Stało się… firma istnieje. Jedno wielkie marzenie spełnione. Pierwszy poważny krok do nowego etapu życia, na który tak długo czekałem wykonany. Przygotowania zajęły mi jakieś 1,5 roku i przez ten czas… a z resztą czytajcie sami…

Miało być później

Nie chciałem jeszcze zakładać firmy i założyłem ją z lekkiego ‘przymusu’ – ciągle bowiem pracuję nad kilkoma projektami ‘wewnętrznymi’, które chciałem dokończyć przed otwarciem, ale spiąłem poślady i zdecydowałem się na rozpoczęcie działalności, ponieważ nadarzyła się pewna okazja. Firma powstała, ale jeszcze nie jest ‘publicznie znana’. Na razie nawet nie zdradzam jej nazwy (wie rodzina, księgowa i bank =D ) – szacuję, że oficjalne ‘upublicznie’ się w ciągu najbliższego tygodnia lub dwóch – gdy załatwię jeszcze kilka spraw.  Wtedy będzie się działo. Ale po kolei…

Forma działalności

Wahałem się kilka dni… pytałem różne osoby, z różnym doświadczeniem i… dostawałem różne odpowiedzi. Pamiętacie wpis o spółce i działalności gospodarczej, czyli to jak hejtowałem jednoosobową działalność gospodarczą (jednoosobowa działalność gospodarcza = NIE) ? Z pewnym żalem stwierdzam, że założyłem jednoosobową działalność gospodarczą (dalej DG), jednak od razu zaznaczam, że docelowo po zdobyciu kilku poważnych, stałych klientów zamierzam zmienić formę działalności na Sp. z o.o. lub kombinację Sp. k Sp. z o.o. (no chyba że coś się pozmienia w pawie), bo nadal uważam, że DG to zbyt wielkie ryzyko i niemożliwość skorzystania z kilku bajerów i możliwości.

No ale dlaczego DG? Bo kilka plusów jest

Moim celem jest stworzenie i rozwój firmy, przy użyciu, jak najmniejszego wkładu własnego potrzebnego do tego biznesu. DG w porównaniu ze spółką po pierwsze pozwala mi na pewne oszczędności miesięczne (około 300-500zł/msc mniej – niby nic, ale zawsze coś) oraz w przypadku niewypału biznesu – łatwiejszego jego zamknięcia. Oprócz tego w DG nie trzeba ogarniać księgowości na ‘wyższym’ levelu – prowadzi się tzw. „uproszczoną księgowość”, a nie tzw. „pełną” – TO TEN CZYNNIK ZADECYDOWAŁ. Dzięki DG będę mógł skupić się głównie na rozwoju biznesu, zdobywaniem nowych kontaktów itd., a spraw urzędowo – księgowych (których nienawidzę) uczyć stopniowo i wolniej. Ale jak mówiłem wcześniej – pojawią się pieniądze i ogarnę księgowość w praktyce – dokonam zmiany formy prowadzenia działalności na spółkę (tak być musi!).

Czemu start teraz, a nie później / wcześniej

Jak mówiłem na początku nadal pracuję nad kilkoma ambitnymi projektami wewnętrznymi, nad którymi praca oczywiście się przedłużyła i jeszcze nie są gotowe, a które chciałem skończyć przed rejestracją działalności. Jednakże o tym, że wystartowałem zdecydowała pewna okazja na sprzęt, który tak, czy siak chciałem zakupić. Była to jedyna moja (jak na razie) inwestycja i wynosiła ona około 13 000 zł brutto, przy czym udało mi się uzyskać ofertę na 2 000 zł gratisów. W sumie odliczając od kwoty brutto VAT zaoszczędziłem na tym manewrze jakieś 4-5 tysięcy złotych. Dla mnie DEAL!

08.08.2016 = od teraz ZarabiamMilion

Data założenia firmy tj. data we wniosku składanym w CEIDG (czyli spisu DG) – rozpoczęcia działalności to 10.08.2016. Celowałem w 08.08.2016 (pięknie ta data się prezentuje), ale spóźniłem się z papierami i dlatego musiałem we wniosku wpisać 10, jednakże 08.08 dostałem ostatni numerek mojej firmy (regon). Dlatego też datę 08.08.2016 będę traktował, jako datę powstania mojej firmy! Od tej daty będę rozliczał się również przed Wami z mojego zgromadzonego / zainwestowanego majątku.

Podsumowując CEL: 1 milion w gotówce / w majątku do 2020 od 08.08.2015.

Zdecydowałem, że na chwilę obecną nie będę upubliczniał nazwy firmy oraz jakichkolwiek danych osobistych na blogu!

Zmiana

Wiedzcie jeszcze, że podczas czasu przygotowawczego zmieniło mi się myślenie o pieniądzach – głównie przez kilka książek i osób. Przez ten czas zmieniła mi się osobowość i myślenie. W głowie narodziła mi się pewna idea / misja (nie wiem jak to do końca nazwać) i chcę sobie na razie żyć w 4 ścianach z kompem, łóżkiem, szafą na ubrania i zarobić na chleb, wodę i kilka przyjemności, a resztę inwestować w siebie i swoją działalność (no i oczywiście odłożyć jakieś 10-20k międzyczasie na czasy kryzysu – jak to doświadczeni przedsiębiorcy zalecają). To dłuższa rozkmina…

Stress? Fuck the stress

Powiem Wam, że pomimo niedopięcia kilku spraw na ostatni guzik chyba się nie boję – bo tak na prawdę nie ma czego. Rozmawiam z ludźmi i widzę, że idea / misja firmy do nich przemawia. Całe moje know-how i system, które budowałem około 1,5 roku stworzyło coś, co przynajmniej podczas luźnej gadki – podoba się ludziom. Ostatecznie, jeśli biznes nie wypali to będzie to dla mnie mocny kopniak w dupsko, ale czy odczuwam z takiej ‘możliwości’ dyskomfort? Raczej nie. Czekam na kopniaki i takie lekcje, bo wierzę, że dzięki temu stanę się kimś kim zawsze chciałem być i w końcu spełnię swoje marzenia z listy before I die – na co nie każdy ma odwagę się zdecydować.

O blogu ZarabiamMilion, czyli zaczynamy z praktyką

Pomimo wielu bieżących spraw tworząc osobisty (firmowy) kalendarz dla Social Media uwzględniam już bloga(od września). Będę (przynajmniej się postaram) regularnie przygotowywać wpisy, które będą od strony praktycznej pokazywać Wam, jak powoli osiągnąć sukces (mam nadzieję) lub (oby nie) porażkę (tj. ewentualnie poznacie na moim przykładzie, jak jej uniknąć). Zdradzę też na pewno kilka ważnych technik i bajerów istotnych i pomocnych w prowadzeniu i reklamie swojego biznesu.

Wobec bloga ZarabiamMilion mam w sumie poważne plany i myślę o jego poważnej modernizacji, ale na razie to nie jest najważniejsze – to na razie hobby i odstresowanie dla głowy (potwierdzone naukowo).

Incoming

W następnych wpisach spodziewać się możecie praktycznych artykułów typu: jak wygląda zakładanie DG i ile kosztuje; ogólne przemyślenia i rady, jak przygotować się do biznesu, co czytać, co oglądać; jak zwiększyłem swój czas ‘wolny’ o 3-4 godziny w ciągu dnia; jaka reklama się u mnie sprawdza; psychologia w biznesie i relacjach; i inne tego typu…

Jak zawsze pozdrawiam i liczę, że lajkiem i udostępnieniem zwiększycie uśmiech ludzika z logo… elo, dziś party hard =)

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Komentarze

Wczytuję...

Zapisz się do newslettera

Dodaj się do naszego newslettera i dostań :

- info o nowych filmach

- info o nowych wpisach

- treści ZAKAZANE, które nigdzie indziej nie publikuję* *robisz to na własne ryzyko

FreshMail.pl